Mechanizm autodestrukcji
ElipsaRok wydania: 2025
ISBN: 978-83-8017-620-1
Oprawa: miękka
Ilość stron: 110
Wymiary: 170 x 240
Dostępność: Na półce
21.00 zł
Książka to jedna z prób odpowiedzi na pytanie, dlaczego doszło do rozpadu Jugosławii w latach 90. XX wieku.
Od powstania Królestwa SHS do początku rozpadu Jugosławii minęło zaledwie 71 lat – okres jednego ludzkiego życia. Przez ten czas w państwie tym cały czas tlił się jeden wielki konflikt etniczny, wieloaspektowy, ale w centrum którego znalazły się stosunki jednego narodu z innymi, ościennymi. Tym narodem byli Serbowie, choć w żadnym wypadku nie oznacza to przypisywania im winy za tę sytuację, ani też żadnych złowrogich intencji imperialnych. Można wręcz pokusić się o nieco publicystyczne stwierdzenie, że padli oni ofiarą własnego sukcesu politycznego. Na ironię losu zakrawa fakt, że upadek Jugosławii zaczął się tam, gdzie zaczęła się jej budowa. Obszar wilajetu kosowskiego był przecież jednym z pierwszych nabytków terytorialnych Serbii podczas I wojny bałkańskiej. W niespełna 70 lat po jej wybuchu, studenckie rozruchy na tle ekonomicznym przerodziły się w eskalację konfliktu albańsko-serbskiego. Matematyki nie da się oszukać. Prowincja o największym dla Serbii znaczeniu symbolicznym, jej historyczna kolebka, była w tym czasie już etnicznie całkowicie zdominowana przez Albańczyków. Konieczność wprowadzenia stanu wyjątkowego, a osiem lat później, ograniczenie autonomii Kosowa, stało się początkiem końca Jugosławii. W ten sposób historia zatoczyła koło. Doktryny, idee i polityki, które doprowadziły do powstania państwa Słowian Południowych, ostatecznie okazały się przyczyną jego upadku. Tytułowym mechanizmem autodestrukcji.
Od powstania Królestwa SHS do początku rozpadu Jugosławii minęło zaledwie 71 lat – okres jednego ludzkiego życia. Przez ten czas w państwie tym cały czas tlił się jeden wielki konflikt etniczny, wieloaspektowy, ale w centrum którego znalazły się stosunki jednego narodu z innymi, ościennymi. Tym narodem byli Serbowie, choć w żadnym wypadku nie oznacza to przypisywania im winy za tę sytuację, ani też żadnych złowrogich intencji imperialnych. Można wręcz pokusić się o nieco publicystyczne stwierdzenie, że padli oni ofiarą własnego sukcesu politycznego. Na ironię losu zakrawa fakt, że upadek Jugosławii zaczął się tam, gdzie zaczęła się jej budowa. Obszar wilajetu kosowskiego był przecież jednym z pierwszych nabytków terytorialnych Serbii podczas I wojny bałkańskiej. W niespełna 70 lat po jej wybuchu, studenckie rozruchy na tle ekonomicznym przerodziły się w eskalację konfliktu albańsko-serbskiego. Matematyki nie da się oszukać. Prowincja o największym dla Serbii znaczeniu symbolicznym, jej historyczna kolebka, była w tym czasie już etnicznie całkowicie zdominowana przez Albańczyków. Konieczność wprowadzenia stanu wyjątkowego, a osiem lat później, ograniczenie autonomii Kosowa, stało się początkiem końca Jugosławii. W ten sposób historia zatoczyła koło. Doktryny, idee i polityki, które doprowadziły do powstania państwa Słowian Południowych, ostatecznie okazały się przyczyną jego upadku. Tytułowym mechanizmem autodestrukcji.
Klienci, którzy oglądali tą książkę oglądali także:
• Na białą broń
• Iluzja. Żołnierze radzieccy w armii Hitlera
• Big Data
• Morskie wyprawy przez stulecia
• Ulubione kawałki
• Fundacje i fundatorzy
• 333 popkultowe rzeczy... Lata 90.
• Nieznana Hanka Świeżawska (1913-1993)
• Mobilizacja sił zbrojnych na lewobrzeżu Wisły 1830-31
• Krzeszów - Grüssau. Autorstwo kościoła opackiego.
• Iluzja. Żołnierze radzieccy w armii Hitlera
• Big Data
• Morskie wyprawy przez stulecia
• Ulubione kawałki
• Fundacje i fundatorzy
• 333 popkultowe rzeczy... Lata 90.
• Nieznana Hanka Świeżawska (1913-1993)
• Mobilizacja sił zbrojnych na lewobrzeżu Wisły 1830-31
• Krzeszów - Grüssau. Autorstwo kościoła opackiego.
Recenzje
| Brak recenzji tej pozycji |












powrót